środa, 2 listopada 2016

OS - Następcy cz. 1









ONA – potom czyni najgorszej z najgorszych łotrów, jacy chodzili po tym świecie. Dziewczyna mająca 16 lat, brązowe oczy i czekoladowe włosy. Tak to ona. Charakterem podobna do matki, ale tak naprawę całkiem inna od niej. Zrozumie to dopiero gdy pozna miłość, szczęście i troskę o nią w Auredonie.



ON – potomek Pięknej i Bestii. 16-latek, który ma objąć panowanie w królestwie. Szatyn o szmaragdowych oczach. Pozna miłość, która na początku będzie fałszywa.


ONI – dwa przeciwieństwa – ona zła on dobry. Czy ich los jest sobie pisany czy może jednak nie?

Leon

– Rękaw, głowa, aha
– Niewiarygodne już za miesiąc będziesz królem. Jesteś jeszcze dzieckiem
– Kończy już 16 lat skarbie
– Tato… – czy on nigdy nie pozwoli mi dojść do słowa?
– 16? Nastolatek ma władać całym królestwem? Nie podjąłem tak żadnej mądrej decyzji do 40.
– Oświadczyłeś mi się, gdy miałeś 25.
– Miałem panią Imbryk do wyboru. Żart
– Mamo, tato czas na moją pierwszą decyzję – już słyszę co, powiedzą na moją deklarację – postanowiłem jednak dać szansę dzieciom z wyspy potępionych.Będą żyć w Auredonie 

- Aha - moja mama zaniemówiła. Okey nie jest tak źle.
Zawsze, kiedy patrzę na te wyspę, czuje, że, to nie w porządku
- Dzieci naszych największych wrogów, mają mieszać tutaj z nami ?
- Zaczęlibyśmy od kilku osób, tych w najgorszej sytuacji. Już ich wybrałem. 
- Ciekawe - już się zaczyna. 
- Ja ci dałam drugą szansę - dziękuje mamo - Kim są ich rodzice - ups...
Cruella de Mon, Jafar, Zła Królowa i Diabolina 
- Aaaa - krawiec nie może być cicho ?
Diabolina ?! To najgroźniejsza kobieta w królestwie 
- Tato, posłuchaj mnie tylko. 
- Nie będę cię słuchać. Wszyscy popełnili okrutne zbrodnie - dziękuje, że krawiec wyszedł.
- Ale ich dzieci są niewinne. Odbierzesz im szansę na normalne życie ? Tato - no zgódź się, popatrz na moje oczy.
- Tak dzieci są niewinne. 
- Brawo, synu. Idziemy. 
Już za niedługą pojawią się tu oni.




Violetta
Jestem zła, okropna wiem o tym.
Zabieram małemu dziecku lizaka. No ale w końcu moją matka jest Diabolina.
W mgnieniu oka wszyscy uciekają. Czyli przyszła.
- Cześć mamo
- Kradniemy lizaki Violetta. Rozczarowujesz mnie.
- Od małego chłopca.
-Ach. Moja wredna dziewczynka - moja mama bierze lizaka, pluje na niego i wkłada pod pachę (:D)
- Oddaj go temu brzydactwu.
- Mamo ...
- To te drobiażdżki robią rożnicę między złośliwością a prawdziwym złem. Ja w twoim wieku rujnowałam już całe królestwa, ty. Ja po prostu, chcę nauczyć cię tego, co ważne. Tego, jak być mną.
- Wiem mamo. Postaram się.
- O zapomniałam - tak jeszcze zabij mnie tą twoją laska - Ale się ucieszycie. Wasza 4 pojedzie do nowego liceum w Auredonie.
- Co ?! Nie pojade do jakiejś beznadziejnej szkoły dla różowych ciapci księżniczek.
- I idealnych książąt - Lu naprawdę ? - Oo...
- To fakt. Te mundurki to opciach. Chyba że będą skurzane - nikt ci nie przybije piątki Diego.
- Ja słyszałem gdzieś, że w Auredonie ludzie mają psy. Matka mówi, że to okrutne bestie które jedzą niegrzecznych chłopców. 
- Hau.
- No nigdzie nie jedziemy.
- Och. Pomyśl trochę. Tu chodzi o panowanie nad światem. Ej chłopki idziemy.

Mal ... ugh


- Moje dziecię (?) znajdziecie Dobrą Wróżkę i przywieziecie mi te jej magiczną różdżkę. No co łatwizna ?
- A co dla nas ?
Wizajnerskie trony, wypasione korony
Violetcie chyba chodziło o nas - kiedy oni nauczą się, że mojej matce nie można przerywać ?
- Tu chodzi o ciebie i o mnie skarbie. Lubisz patrzeć na cierpienie tych bezbronnych ludzi na ulicach ?
- Tak kto nie lub...
Migusiem zasuwaj po różdzkę-czemu ona pluje ? - bo z nią zdobędziemy to i jeszcze więcej. Z moją różdżką i berłem posiądę władze na całym świecie 
- My posiądziemy-Zła Królowa wpatrzona w lusterko się odezwła.
Dokładnie-teraz Cruella de Mon
- My, my. A jak będziesz się stawiać szlaban do końca życia młoda.
- Co ? Mam... - te oczy nie tylko nie one-Dobra, niech będzie. 
Juhu 
Lusia, moja prześliczna złośnica. Znajdź tam sobie bogatego chłopaka z wielkim zamkiem i masą luster. Nieśmiej się. Zmarszczki-Boże
- Ale chyba Maxiego mi nie odbierzecie ? Bo chyba umrę z tęsknoty ? - tak, tak. 
- Serio mamo ?
- Tak. Kto by masował łeb, poprawiał futerko i zrywał bąble ze stup ? - nie ja nie mogę tak z nimi.
- Ta nowa szkoła nie brzmi najgorzej.
- Och Maxi w Auredonie mają psy-kto boi się psów ?
- O nie ja nie jadę.
- Diego też zostaje musi załatwiać mi towar-oczywiście - Masz coś ?
- Jasne
Uuuu. Lampa
- Tato już próbowałem. 
- Ludmiła nigdzie nie pojedzie dopóki nie wyskubiemy ci brwi. 
- Będzie bolało ? - będzie. 
- Ludzie czy ktoś mnie słucha-ja cię słucham mamo-co się z wami porobiło ? Tyle lat myślałam jak uciec z tej zaplutej dziury. 20 lat z najdziejąna zemstę. Zemści na Śnieżce i jej małych pomocnikach, na Aladynie i tym spasłym dżinezemstę na każdym śmierdzącym małym dalmateńczyku-boże nie ja mam dosyć-A ja Diabolina jestem ucieleśnieniem zła, i nareszcie zemszczę się na Śpiącej Królewnie. Łotry teraz nasza kolej. Kicia daj im to lusterko.
- To magiczne lustereczko 
- Ma za sobą już najlepsze czasy, ale jeszcze da rade. Pomoże wam w znajdowaniu różnych przedmiotów.
- A znajdzie księcia ?
Jakby znalazło ty mnie by tu nie było.
- A gdzie księga zaklęć, księga dajcie mi ją. 
- Nasz sejf. Zamkiniety niech mi ktoś pomorze-ja naprawdę nie rozumiem jak można z lodówki zrobić sejf ? - Tutaj jest. Skarbie chodź tutaj do mnie. Tutaj one nie zadziałają, ale w Auredonie już tak. Teraz twoja kolej pączuszku na nią.
- Auto czeka 
- Teraz rozkręcamy imprezę. Tato choć już. 
- Przyszłość wolnego świata należy do ciebie Violetta. Nie z knoć tego
Violetta-misję czas zacząć. 




Trochę to długie wyszło?
Trudno :)
Tutaj teks jest z słuchu pisany, ale od poznania Violetty z Leonem będzie już więcej mojego tekstu.
Po  prostu niewiedziałam jak to zacząć :)
Za wszelkie błędy chcę przeprosić :)
Zapraszam do obserwacji bloga wtedy napewno niczego nie przegapicie :)
Piszcie w komach czy wam się to podoba i czy wolicie OS czy rodział w tym tygodniu :) 
Buziaki :*

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Scena jak z filmu, dosłownie...
      Oby w następnej części pojawiło się więcej twoich pomysłów, bo jak na razie wszystko jest odwzorowaniem oryginału.
      Czekam na twój własny, twórczy wkład. Wtedy historia stanie się o wiele ciekawsza
      Do napisania;*

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Hej.
      Cudowna część.
      Leon chce dać szansę dzieciom z wyspy potępionych...
      Ciekawe, kiedy szatyn zmieni zdanie...
      Violetta nie chce jechać,
      ale później i tak się zgadza.
      Cudowny.

      Pozdrawiam.
      Miss Blueberry

      Usuń
  3. Cudowny blog *-*
    Już widzę,że czeka mnie czytanie poprzednich postów.
    Podoba mi się twój styl pisania,na pewno będę czytała na bieżąco.Os jest mega wciągający.Dopracowany w każdym zdaniu i genialnie napisane dialogi między bohaterami.
    Czytając chcę tylko więcej i więcej.
    Już nie mogę się doczekać kolejnej perełki w twoim wykonaniu ❤

    Diana
    Ps; Mogę poprosić o miejsce?

    OdpowiedzUsuń

By: Marlene