Następny dzień
Martina
Wstałam dziś dość wcześnie bo o 5. Miałam koszmar że Sofia próbuje mnie zabić. Ale to przecież niemożliwe. Prawda ?
Myśląc o tym wstalam i wybrałam ciuchy na dzisiejszy dzień czyli czarne spodenki białe buty na platformie i jasną bluzkę w motylki. W łazience wykonałam szystkie poranne czynności.
Włosy zostawiłam rozpuszczone.
Skończyłam o 6: 45 i wychodząc z łazienki usłyszałam wesołe głosy na dole i wiedziałam że przyjechał mój tata.