Violetta
- Koń ?
- Tak. Nie podoba ci się ?
- Jest piękny, ale ja nie potrafię jeździć.
- No to się nauczysz.
- Nie!
- Nie, nie i nie, kiedy ty w końcu powiesz tak ?
- Może jutro.
- Trzymam cię za słowo.
- Nic nie obiecuje.
- Wierzę jednak że, jutro powiesz tak - jakie on ma urocze dołeczki. Tyle Violka. Nie ja nic nie czuję!
- Halo !
- Co ?
- Znów odpłynełaś.
- Trudno. Co mówiłeś ?
- Że jest późno i powinniśmy już wracać.
- A koń ?
- Strażnicy go zabiorą.
- Jutro poćwiczę jazdę.
- Będziesz mieć lekcje u samego mistrza - mam go trochę powkurzać.
- Kiedy go poznam ?
- Jak kiedy ?
- No osobę która będzie mnie uczyć.
- Violka nie wnerwiaj mnie.
- To powiedz mi kto nim jest - dał się wkręcić. I tu jest jego słaby punkt. Zbyt szybko się denerwuje.
- Ja cię będę uczył !
- Wiem o tym - czekajcie jakie ja mam buty? Mam nadzieję że trampki, bo inaczej będzie źle.
- Radzę ci uciekać !
- Bo jak nie to co ?
- To będzie po tobie.
- No to zobaczymy. Nara - mówiłam wam kiedyś, że ćwiczyłam biegi ? Nie były one na boiskach czy stadionach tylko w sali gimnastycznej, którą Fede sobie zażyczył. On to ma zachcianki.
Federico
My wcale nie jesteśmy w krzakach. Wcale nie siedzimy tu już 3 godziny i nie jest mi zimno ani nie
jestem głodny. Nie wcale !
- Skarbie widzisz to ?
- Tak !!! Oni do siebie bardzo pasują.
- Też tak sądzę. Masz coś we włosach.
- Co ?
- Liście - mogę się zaśmiać, czy nie wypada ? - wyciągnę ci je.
- Nie dotykaj moich włosów ! - powiedziała a raczej wysyczała przez zęby. Zapomniałem że, oboje nie pozwalamy dotykać swoich włosów.
- Okey. Zapomniałem.
- Wracajmy już do zamku. Viola będzie nas szukać i wypytywać.
- Musimy wymyślić dlaczego się nie pojawiłaś i nie odbierałem telefonu - i w drogę 10 minut drogi
to dla mnie za dużo.
- Jak przyszłam to jej już nie było, a tobie rozładował się telefon.
- Okey
Na takich gadaninie doszliśmy do zamku.
Więcej nie mam zamiaru bawić się w takie akcję.
Jestem głodny, śpiący i wszystko mnie boli.
- Idź spać , bo wyglądasz jak widmo - ona się śmieje ze mnie !
- Nie śmieje się ze mnie !
- Nie śmieje się !
- Foch !
Mam swoją dumę i nie pozwolę siebie obrażać. Jeszcze to moja narzeczona !
Jestem zły dlatego że nie jadłem i nie spałem !
- Pablo przynieś mi coś do jedzenia.
- Już przyniosę.
- Dzięki - on tylko posyła mi uśmiech. Lubię go. Jest miły i pomocny.
Wiem że to jego praca, ale jesteśmy przyjaciółmi. Znam go już 5 lat.
- Jedzenie.
- Pysznie pachnie. Przygotuj mi kąpiel.
- Oczywiście.
Leon
- Dziękuję że mnie odprowadziłeś.
- Nie ma za co. To widzimy się jutro na lekcji ?
- Tak.
- Myślałaś jak ją nazwiesz ?
- Frorensja lub Petunia.
- Naprawę ?
- Tak a co cię bawi ?
- Nic mnie nie bawi
Dobra bawi mnie ta Petunia. Może odtazu babunia.
- Ugh... Idę spać. Pa !
- Pa.
No i, się fochneła. Jutro jej przejdzie.
Dopiero teraz ogarnąłem jakie ona ma ładne oczy. Piękny brąz. Leon ogranij się.
To jest tylko z przymusu. Muszę o tym pamiętać.
Ale w pewnym sensie ... Nie !!
Która godzina ? Gdzie mój telefon ?
Nie zgubiłem go. Znowu. Mam dosyć.
Chcę spać. Dobranoc świecie do jutra.
Violetta
Jak ja mogłam dać się namówić na te lekcje ? ! Jeszcze z Leonem ?!
Od rana jest zły, bo zgubił telefon!
Podobno 2 w tym miesiącu. I to niby Iphone 7. Dlatego postanowił powyżywać się na mnie.
Ugh...
- Violetta koń gotowy !
Już się drze !
Mam go gdzieś !
A co konia to nazwałam ją Frolensja. Jest naprawdę piękna.
- Chodź już !
Co za człowiek.
♡♡♡♡♡♡♡♡♡♡
Hello !
Co tam u was ?
U mnie fatalnie 😠
Ale pomińmy ten fakt ☺
Jak podoba się rozdział ?
Wiem że spóźniony 😟
Pisałam 5 godzin i napisałam do Federico.
Mogę zdradzić że w najbliższym czasie będzie się dziać ☺
Buziaki ❤ 😙




Diana ❤
OdpowiedzUsuńPo prostu cudowny rozdział. Przez cały czas nie mogła się jego doczekać *-*
UsuńJak zawsze wspaniale napisany z mega wciągającą fabułą.
Viola będzie się uczyła jeździć konno? Muszę przyznać, że się nie spodziewałam takiego obrotu akcji. Zapowiada się bardzo ciekawy wątek.
Mam nadzieje, że podczas jazdy nic złego jej się nie stanie.
Cały rozdział jak zawsze genialny.
Mam nadziej, że następny pojawi się szybko.
Oczywiście czekam na kolejną część os'a.
Buziaczki dla Ciebie kochana;*
Diana
Szalonaa ❤
OdpowiedzUsuńHej!
UsuńRozdział bomba ;)
Viola będzie się uczyła jeździć na rowerze?
Czekam tylko na moment kiedy wyznają sobie uczucia i są szczęśliwi, a wiem, że chyba jeszcze trochę poczekam na tą chwilę :/
Pisz szybko nexta:D
Buziaczki :*
Szalonaa <3
Koniu*
UsuńTaka mini pomyłka :D
Koniu*
UsuńTaka mini pomyłka :D
Hej!
UsuńRozdział bomba ;)
Viola będzie się uczyła jeździć na rowerze?
Czekam tylko na moment kiedy wyznają sobie uczucia i są szczęśliwi, a wiem, że chyba jeszcze trochę poczekam na tą chwilę :/
Pisz szybko nexta:D
Buziaczki :*
Szalonaa <3
Miss Blueberry ❤
OdpowiedzUsuńHejka!
UsuńCudowny rozdział.
Koń?! Serio?
Violetta będzie się uczyła jeździć.
Oby tylko nie złamało sobie niczego.
Federico jest obrażony na cały świat,
bo jest śpiący, głodny i cały obolały...
Ludmiła jest przewrażliwiona
na punkcie swoich długich blond loczków.
Nie musieli siedzieć w tych
krzakach kilku godzin...
Leon nadal uważa, że to wszystko - cały ślub będzie z przymusu - swoją drogą to tak,
ale mam nadzieję, że zakochają się w sobie.
Perełka.
Pozdrawiam.
Miss Blueberry
Lauruuunia ❤
OdpowiedzUsuńNo no nie mogę się już doczekać wyżej zapowiedzianych wydarzeń.
OdpowiedzUsuńNajlepszy fragment to oczywiście Fedemila <3 Słodko tak w krzakach, ciekawe co jeszcze tam robili, oczywiście poza obserwowaniem haha
Podryw na konia, czemu nie? Może akurat zadziała!
Czekam na następny;*
Czemu nie piszesz na blogu o Soy Lunie ???
OdpowiedzUsuńNie prowadzę już tego bloga
UsuńCzemu ?
UsuńJeżeli chcesz się dowiedzieć więcej to pisz do mnie na adres tala204@interia.pl
Usuń