środa, 14 września 2016

One Shot - Mimo że nie widzieliśmy się tyle za niedługo odejdę.


Z dedykacją dla Maddy :*

ONA – Piękna brunetka o brązowych oczach. Miała wszystko o czym pragnęła : karierę, rodzinę, kochającego męża, syna oraz najlepszych przyjaciół.
Wyszła tylko do sklepu, ale nie wróciła z niego. Miała 23 lata. Niedługo po tym dowiedziała się, że jest w ciąży. Czy wróci do rodziny? Czy zaakceptuje, że ją porwali? Że nie zobaczy więcej męża i swojego ukochanego Syna?



ONA – Piękna brunetka o brązowych oczach. Miała wszystko o czym pragnęła : karierę, rodzinę, kochającego męża, syna oraz najlepszych przyjaciół. Wyszła tylko do sklepu, ale nie wróciła z niego. Miała 23 lata. Niedługo po tym dowiedziała się, że jest w ciąży. Czy wróci do rodziny? Czy zaakceptuje, że ją porwali? Że nie zobaczy więcej męża i swojego ukochanego Syna?


– Wszystko musi wyjść perfekcyjnie. Pamiętajcie tam jest moja bratanica – Damy radę – Na 3. 1… 2… 3… – Stać Policja! Ręce do góry! Gdzie Violetta?! – W dupie. – Gadaj, gdzie jest! Thomas wiesz, że jeżeli nam pomożesz może będziesz siedzieć krócej? – I tak zgnije w pierdle, więc mogę powiedzieć wszystko.


– Nic nie mów – Wysyczał Diego główny dowódca całego porwania. Dawniej przyjaźnił się z Violettą i Leonem, ale gdy dowiedział się, że są ze sobą zaprzysiągł zemstę – To mów! – Więc razem z Diego jesteśmy dilerami, seria napadów na jubilerów to nasza sprawka, zabiliśmy z 5 osób i jeszcze dużo rzeczy – Po cholerę mu mówiłeś. – Bo i tak skończymy w kiciu.
1 godzinę później Życie. Niby coś pięknego, a tu jednak gówno. Telefon dzwoni, ale nie ma siły rozmawiać. Leżę na łóżku i nie mam siły na nic. Raz kozi śmierć odbieram. – Słucham – Tu policja czy rozmawiam z panem Verdasem – Tak to ja – Znaleźliśmy pańską żonę – Żyje?
– Tak. Nic jej nie jest. Proszę o pojawienie się na komisariacie
Dobrze. Już jadę

Leon nie potrafił poradzić sobie ze szczęściem jakie go przepełniało. Wstał z łóżka i pobiegł na parter. Powiedział swojemu synowi Jorgę, że musi pojechać na policje. Po 20 minutach Leon był na miejscu. Biegł niczym torpeda pod gabinet policjanta prowadzącego sprawę czyli wujka Violetty. Zapukał i gdy usłyszał proszę wszedł do sali – Violetta! Drobna szatynka zruciła się w objęcia męża. – Leon. Nie mogę uwierzyć, że cię widzę. Myślałam, że… –Nie mów nic. Najważniejsze, że jesteś.
Szatyn ucałował czoło Violetty. – Kim jest na dziewczynka? Spoglądał na malutką istotkę w rogu – To nasza córka Diana. Leon nie mógł posiadać się ze szczęścia, ale miał jeszcze coś do załatwienia – Kto porwał Violettę? – Diego i Thomas przyznali się do wszystkiego, a właściwie ten drugi – Rozumiem. Wracajmy do domu.

Po jakimś czasie wrócili do ich domu. – Tato zdzwonił wujek Fede i powiedział, że przyjdzie z ciocią Lu. Kim pani jest? Violetta nie wiedziała co powiedzieć była w tym wszystkim zagubiona. W końcu zobaczyła swojego ukochanego synka. Leon widząc to wyręczył brunetkę – Jorge to jest Violetta twoja mama i Diana twoja siostra. Chłopiec nie mógł uwierzyć w to, że widzi swoją matkę. Stracił ją w wieku 6 lat. Podbiegł do niej i ją przytulił z całej siły – Już nigdy cię nie zostawię.

Minął miesiąc, rok, 3 lata i brunetka zachorowała. Dowiedzieli się, że jest chorą na raka i nie ma dla niej już ratunku. Musiała zostawić 15 Jorgę, 8 Dianę, 3-letnią Marrinę i 32 Leona. Nikt nie spodziewał się tego, że umrze. Byli załamani ostatnimi słowami jakie wypowiedziała do męża były : Ułóż sobie życie na nowo i pamiętaj, że będę ci pomagać tam z góry. Szatyn o szmaragdowych oczach po jej śmierci był załamany wraz z dziećmi i rodziną Violetty wyjechał do Meksyku. Zaczęli tam wszystko od nowa, ale i tak nigdy nie znalazł innej osoby, którą byłby w stanie pokochać. Żył samotnie do końca życia…
Koniec !!
*********************
Mój 1 OS.
Podoba się ?
Mam nadzieję że tak.
Napisałam go na 1000 wyświetleń które niedawno wybiło.
Jeszcze raz wam dziękuje :*
Mówiąc prawdę nie podoba mi się za bardzo.
Jest on pierwszym OS jakiego pisałam więc 
może nie jest aż tak źle to tyle :*
Buziaczki 

2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Fabuła mi się bardzo podoba tylko akcja za szybko się rozkręca. Powinnaś napisać ile Violetta przebywała zamknięta jako porwana. Opisać trochę te wydarzenia.
      Czynności dodać nudne, ale wtedy opowiadanie nabiera ciekawości. Nie zapominaj też o uczuciach.
      Nie umiem doradzać :D Nie jestem w tym za dobra, ale chyba mnie zrozumiałaś? Chyba tylko ja będę wiedzieć o co mi chodzi XD
      One shot jest świetny i może następny będzie lepszy. He na pewno będzie. Im więcej tego się pisze to się nabiera wprawy :)
      Jak na pierwszy raz to nie jest źle.
      Czekam na next :*
      Buziaczki x

      Patty;*

      Usuń

By: Marlene