niedziela, 26 czerwca 2016

Rozdziała #13

Z dedykacją dla Tilaa :*

Następny dzień Martina Obudziłam się niewyspana, ale gdy pomyślałam o Jorge i Mechi to uśmiechnęłam się do siebie. Sprawdziłam która godzina 7:08 muszę wstawać. Podeszłam do szafy i musiałam wybrać coś, co spasuję Mechi. Po wybraniu ciuchów poszłam do łazienki. Spędziłam tam ok. 1 godziny.
Usłyszałam pukanie – Wstała moja księżniczka? – uśmiechnęłam się – uznam to za tak. Rozmawiałem z Izabelą i po śniadaniu jedziemy po Mechi? Dobrze powiedziałem? – Tak może wejdziesz, a nie stoisz w tych drzwiach? – A może tak : Hej tak się cieszę, że cię widzę chodź wejdź do środka – zaczoł na śladować

mój głos – Przecież wiesz o tym że morzesz tu wchodzić. Tylko wcześniej zapukaj - Uśmiechnełam się do niego – A ty w co się ubrałaś? – wszedł do środka






– W normalne ciuchy w takich jakich chodzę w Buenos Aires i podczas tras – ten tylko się zaśmiał, a ja zrobiłam wzrokiem. Na śniadaniu Sofia cały czas gada o tym, że jaką to ma piosenkę na festiwal
– Martina, o której Mechi tu ma być? -spytała Angie
– Samolot powinien wylądować za niecałą godzinę – To prosto przyjedziecie do teatru na próbę – Ja kto na próbę? Będą występować na festiwalu? – mam cię Sofia – Tak – odezwała się Izabela, bo Angie nie miała zamiaru. Lotnisko Dopiero przyjechaliśmy i nie wiem czy Mechi już jest – O czym myślisz – pytał Jorge trzymając mnie rękami w tali – Myślę o tym czy Mechi już wylądowała. A która godzina? – Jest 10:02. – Powinna już być – Miała wysiąść o 9:55 jeszcze bagaże przedarcie się przez ten tłum to będzie za chwilę – Martina!? – Usłyszałam głos mojej przyjaciółki – Mechi – żuciła się na mnie – Ale się cieszę, że cię widzę. Ale musimy już jechać za godzinę mamy być w teatrze na próbę – zaczęłyśmy iść w stronę wyjścia – Próbę do czego? – Do festiwalu i nie zaprzeczaj, że nie chcesz wystąpić, bo wiem, że chcesz – Znasz mnie doskonale.


Teatr Byliśmy tutaj w 40 minut i teraz Izabela zaczęła mówić – Więc dobrze pierwsza wystąpi Sofia później Jorgę, Mercedes, Leon i na końcu mały koncert Tini – Nie rozumiem – o co chodzi – Razem z Angie przekonałyśmy Pablo, żeby pozwolił na zaśpiewanie całej twojej płyty – Ale ona nie jest skończona – Jak nie Martina, a ta piosenka no ten Siempre Brillarás? – To był prototyp – Ale świetny – Nie kłóćcie się. Tini zaśpiewasz piosenkę i zobaczymy jaki jest twój prototyp – Dobrze. I tak zaczęły się próby Sofia z piosenką Love is the name, Jorge śpiewał Light Your Heart , Mercedes z Quiero , Leon zaśpiewał Amor En El Aire , a ja zaczęłam śpiewać Sigo Adelante , All You Gotta Do ,Losing The Love , Finders Keepers , Siempre Brillarás..
*********************************************
Pechowa 13.Też tak macie ?
Nie chcę się rozpisywać zaniedługo finał opowiadania
No ale trudno będzie nowe no to tyle pa pa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

By: Marlene