– Co ty robisz?
– Czekam aż wstaniesz, bo dzisiaj po sesji idziemy pływać – Co? – To, co słyszałaś. Tylko nie mów mi, że nie umiesz pływać? – Tak nie umiem – wstawałam z łóżka – To cię nauczę – Nie wiesz daruje sobie – i w tej chwili wbiegła do mojego pokoju Sofia – Czego chcesz? – Śniadanie jest o 9 i nie ładnie jest tak się bawić – ????. I wybiegła – Mogę iść się ubrać? – Idź do Belu ona ma dla ciebie ciuchy – Mam tak iść? – No, a czemu nie? – Mam cię dosyć – śmiałam się z jego miny, a on zrobił coś, czego się nie spodziewałam.
Jorge
Po co ja to zrobiłem? Teraz nie będzie ze mną rozmawiać. A co zrobiłem? Pocałowałem ją
– Ja przepraszam. Pójdę już
– Poczekaj. Nie zostawiaj mnie – przytuliła się do mnie, a ja oddałem uścisk
– Dobrze – co się ze mną dzieję za chwilę jej powiem, że ją kocham – musisz się przebrać, choć.
Studio Izabęli
– Jesteście! Jorge ty idziesz z Chloe i Ruggero przygotować łódkę, a ja przygotuje Tini do sesji
– Ale ...
– Nie ma żadnego Ale. Idziesz już stąd !!!!
– Yhhhhch.
Martina
Jorge poszedł jak mam mu powiedzieć, że coś do niego czuje
– Tini chodź załóż to, a zachwilę zrobię ci włosy i makijaż
– Okej.
***************************************************
Hola Amigos następny denny rozdział z mojego wykonania. Nie rozpisuję się
Mały szantaż
Rozdział #10 = 10 wyświetleń
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz