W poprzedniej części :
- Mama
- Ojciec
- Już nigdy nie zapomnę, o dniu matki.
- Dobra różdżki nie ma spadamy.
(Tutaj daruje sobie te piosenkę i wypowiedzi Diaboliny )
- Różdżka
- Diego nie ! Czekaj! Stój ! - Brawo włączyłeś alarm - Szybko !
- Tak ... To jakiś problem w obwodzie A7. Tak pozdrów żonę.
- Maxi !
- Nie ma za co !
- Brawo Diego. Przez ciebie jutro idziemy do szkoły.
Violetta
- Jeśli ktoś daje wam na ręce, płaczące dziecko co robicie ?
A - rzucacie klątwę
B - zamykacie w wierzy
C - dajecie butelkę
D - wycinacie mu serce
- Ludmiła ?
- Co to było to B ?
- Ktoś wie ? Violetta ?
- C dajemy butelkę.
- Doskonale. Brawo
- Szalejesz dziewczyno
- Wybierasz najnudniejszą opcję - jacy oni są tępi. Po co wogólę ona mnie pytała ?
Ja rysuję tutaj różdżkę.
- Dobry pomysł.
- Hej kochanie - a to znowu kto ?
- Musisz podpisać zwolnienie na koronację - ona się nas boi. Nie wyglądamy przecież tak, strasznie.
- Pamiętacie moją córkę Franceskę ?
- Mamo !
- Fran to moja, nowa klasa.
- Hej. Wszystko gra ? Mnie tu nie było. Pa - ale ona wystraszona.
- Uczymy się dalej. Znajdujecie fiolkę z trucizną
A - wlewacie ją do wina królowi
B - zanurzacie w niej jabłko
C - informujecie odpowiednie władzę
Już się zaczynają się kłócić
- Diego
- C informujemy odpowiednie władzę.
- Ja to chciałem powiedzieć
- Uuuu, ale ja byłem pierwszy - jak zwierzęta
- Chłopcy, zachęcam was do wykorzystania tej energii na boisku szkolnym.
- Wolę nie. Cokolwiek znaczy boisko.
- No. Ej ja im nie ufam - oni myślą że ja tego nie słyszę ?
- Pa Vilu
- Pa
- Co ty Fede. Daj im szansę.
- Bez obrazu Leosiu, ale jesteś naiwny. Wiem że twoja mama zakochała się w obrzydliwej Bestii, która okazała się być księciem - to chyba nie było zbytnio na miejscu
w stronę Leosia - moja mama nie miała tyle szczęścia. Zła Wróżka była po prostu zła. A to jej matka - to też słyszałam.
- Chyba nie macie racji. Na razie
- Hej - fuck !
- Hej ?
- Jak pierwszy dzień ?
- Super mega ekstra
- Fajną masz te szafkę. Może powinnaś się zapisać na zajęcia plastyczne ? Co ty na to ? -znowu Franceska ?
- A gdzie w tym fałsz?
- Franceska, zgadza się ? Takie śliczne imie Fran
- Tak, spoko.
- Nie ! Stój. W sensie... myślałam że się zaprzyjaźnimy. Choć ty pewnie masz kupę znajomych.
- Niezbbyt.
- Serio ? Jak to ? Twoja mama to Dobra Wróżka i do tego dyrektorka. Poza tym jesteś taka niebanalna.
- Wolałabym być ładna. Masz super włosy.
- A słuchaj. Mam na to genialny sposób. Poczekaj - no to pobawimy się magią - jest.
Mrugną oczy, zadrżą nosy, z głowy wyrosną nowe włosy. Wow ! Prawie już ni widać twoich... super zalet.
- Zrób mi nos.
- Nie mogę. Dopiero zaczynam i nie znam się na wielkoformatowej magi, za to twoja mama już potrafi.
- Nie używa już swojej różdżki. Wierzy że prawdziwa magia to książki i nie te z zaklęciami. Tylko normalne
- Co za bzdura.
- Ta
- Błagam, Kopciuszkowi jakoś pomogła, a przecież to nie była jej córka. Może cie nie kocha ?
- No jasne że mnie kocha, tylko jest wymagająca, bardzo wymagająca
- Świetna ta mina. Oczy zrób takie jakby ci serce miało zaraz wypaść. Patrz.
Och mamo, nie rozumiem dlaczego ja też nie mogę być ładna ?
- I to zadziała ?
- Jasne że tak. A i jak twoja mama będzie robić powtórkę i weźmie różdżkę, to daj znać.
- Jeśli ją przekonam, dowiesz się pierwsza. Pa
Franceska się nabrała więc mam chyba jakiś talent aktorski.
Ludmiła
- Jakaś szansa że jest w kolejce do tronu ? Drugi, trzeci ?
- Federico, wielki książę junior. Syn Kopciuszka. Odziedziczył wdzięk po tacie ale nie jest ten teges.
No wiesz.
- Obejdę się bez ten teges
- Ludmiła ! Dla ciebie to pewnie tylko powtórka, więc słucham jaka jest średnia masa atomowa srebra ?
- Atomowa ? To na pewno nie dużo - lustereczko idziesz ze mną - więc tak mam obliczyć masę atomową srebra to będzie ..... co daje nam 107 am.
- Jasne nie powinienem wątpić w ...
- Potępionych? Na przyszłość odradzam - dostałam kartkę od Federico. Jest ! - spotkajmy się o 3 na boisku
Maxi
- Okey Maxi, na początek spint - ale dlaczego pies ?!
- Nie dlaczego mamo !
- Świetnie. Maxi ? Maxi ! Maxi !
- Leon ! Chwila spokojnie.
- Ratuj. To coś to zabójca. Dogonił mnie i chciał rozszarpać na strzępy
- Hej kto ci tak powiedział ?
- Matka !
- Cruella ?
- Zna się na pasach i mówi że to potwory. Puść go, on cię zabije !
- Ty nigdy w życie nie widziałeś psa ?
- No wiadomo.
- Stary poznaj Maxiego, Maxi to jest Stary, nasz szkolny psiak.
- Nie wygląda jak bestia. W sumie... Dobry piesek, no chodź
- Nie jest lekko, tam na wyspie ?
- Ta, brzuszku raczej nas nikt tam nie smyra.
- W porządku jesteś, szybko biegasz
- Dzięki
- To ja was może zostawię. Pogadacie sobie. Będę na boisku. Na razie
- Pa. No to co Stary ?
************************************************
3 część OS od chorej mnie :(
Złapałam jakąś anginę i cały czas wymiotuję a to u góry jest pisane na raty :C
Dziękuje za 3 tyś. wyświetleń :*
Buziaki :*






Diana 💕
OdpowiedzUsuńSzalonaa 💓
OdpowiedzUsuńMiss Blueberry 💞
OdpowiedzUsuńHej.
UsuńCudowna cześć.
Gratuluję trzech tysięcy wyświetleń i życzę dalszych sukcesów.
Nie mogę doczekać się kolejnej części.
Pozdrawiam.
Miss Blueberry
Zostałaś nominowana do LBA u mnie na blogu!
UsuńLauruuunia 💗
OdpowiedzUsuń