czwartek, 30 czerwca 2016

Rozdział #15


Martina
Plaża
Gdy dojechaliśmy impreza już się zaczęła. Było wspaniale szum morza pochodnie D-J i wszyscy na biało.
Od razu postanowiliśmy iść tańczyć (tam zamiast Caio jest
Jorge i Tini mówi zamiast Caio To Jorge)
Bawiliśmy się wspaniale śmiechy,
tańce. Oczywiście musiałam zatańczyć z Jorge




Cały wieczór tańczyliśmy i było wspaniale ale Mechi
gdzieś zginęła z Ruggero.
Około godziny 24 wróciliśmy dopiero do domu
a w salonie siedziały Angi i Izabela .
- Jak było? - zapytała Izabela
- Wspaniale - odpowiedziała Belu
- Idźcie już spać bo jutro mamy niespodziankę dla Tini. Pamiętacie
o tym prawda ?- wszyscy kiwneli głowami a ja nierozumiałam
o co chodzi .
Po chwili każdy był już w pokoju ale Mechi
nadal nie było
- Siemanko nie śpisz jeszcze ?
- Mechi nie śpie ale gdzie ty byłaś?
- Poznałam mega przystojnego chłopaka i pogadaliśmy
sobie. Patrz mam jego zdjęcie
- To jest Ruggero 
- No wiem a skąd ty go znasz ? Co chcesz mi go odbić ?- była bliska płaczu
- Mechi nie chce ci go odbić.Tak.Mam Jorge i on mi wystarczy - wyciągneła ręce do 
przytulenia 
- Wiem o tym. Gadam jakieś bzdury. Chodźmy spać - przytuliłam ją 
- Dobranoc - mówiłam już leżać w łóżku 
- Branoc

****************************
Hejo kolejny rozdział. Wiem że krótki ale jeszcze 5 rozdziałów i epilog
który mam już napisany. PAMIĘTAJCIE O ANKIECIE !!!
Brak szantażu 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

By: Marlene