piątek, 24 czerwca 2016

Rozdział #12


Martina
– Chodź
Jorge będziesz chory
– Nie będę chce cię nauczyć pływać – przewróciłam tylko oczami i to był mój błąd
– Nie ładnie tak się ze mnie śmiać?


– Ja się nie śmieje – wziął mnie na ręce i zaczął mnie nieść w stronę wody
– A przewracanie oczami to nic?
– Ja nie. A zresztą puść mnie – próbowałam się wyrwać, ale nie wychodziło mi to
– Jesteśmy – woda była do jego ramion czyli dla mnie prawie do głowy
– Nie za głęboko tutaj jest?
– Chciałaś pływać, więc proszę?
– Ty masz omamy. To ty mnie zmusiłeś tu przyjechać
– Może – poruszał dziwnie brwiami.

4 godziny później
Pokój Tini
Jorge
Czuję się coraz gorzej. Tini miała rację, ale nic jej nie powiem
– Martina Jorge jak wiecie odbywa się festiwal i chciałam zapytać czy wystąpili byście?
– Ja z chęcią – odezwała się Tinita
– A ty Jorge?
– No ja nie wiem. Nie umiem śpiewać – gdy to powiedziałem Martina podeszła do Angie i powiedziała jej coś
– Dobrze ja pójdę widzimy się jutro – Co ty jej powiedziałaś? – Że wystąpisz
– Że Co?
– Nie zgrywaj się gwiazdo muzyki idolu nastolatek na całym świecie książę z bajki. Wymieniać dalej? – skąd ona o tym wie
– Nie. Skąd wiesz? – Masz tysiące fanek na świecie jedną z nich jestem ja


– Dobrze wiedzieć. Ale dlaczego mnie zgłosiłaś?
– Bo wiem jak śpiewasz i nie chce słyszeć tylko tam Sofii i Leona
– Okej. Tinita, a zostaniesz moją dziewczyną – po co ja to powiedziałem
– Tak – uśmiechnęła się
– Naprawdę? – Ta tylko kiwnęła głową
– Choćmy już na kolację
– Dobra. A jutro ma ktoś przyjechać i muszę po nią jechać – z chodziliśmy po schodach
– Po płynę z tobą. Chce już zobaczyć się z Mechi?
- Znasz dziewczynę.
– Tak.To moja przyjaciółka nudziło jej się i przyjeżdża do mnie – ale ona ma śliczny uśmiech
- Jorge, Martina cieszę się, że wystąpicie na festiwalu – Tini puściła moją rękę gdy podeszła do nas Izabela
– To my cieszymy się, że możemy wystąpić. Prawda Jorge?
– Tak
– Dobrze chodźcie jeść
– O co chodzi?
– Chcę darować im zbędnych pytań
– Rozumiem.
Po kolacji
Pożegnałem się już z Tini wziąłem prysznic to mogę iść spać. DDDRRRRYYYYŃ.
*Od Tini * Dobranoc : * * Do Tini * Kolorowych snów o MŁA kocham cię.

Skończyłem pisać i poszedłem spać.
*  * - Są to wiadomości

**************************************
Kolejny rozdział ni jaki. Brak weny ale nie poddam się brakiem netu.
Więć mamy naszą Jortini .
Jutro przyjedzie do nich Mechi
Obiecuję że kolejny rozdzał będzie lepszy
No to Ciao

1 komentarz:

By: Marlene